profil

Twój profil

Jak Cię widzą inni.

nmzk

Dodaj Nie mam z kim...

Znajdź osoby do wspólnej realizacji waszych zainteresowań.

wydarzenie

Dodaj Wydarzenie

Zorganizuj wspólne wydarzenie lub powiadom o istniejącym.

miejsce

Dodaj Miejsce

Dodaj fajne miejsce, którym chcesz się podzielić z innymi.

Blog farffalina: 5.Czasami..

  • Dodaj do Wykop.pl
  • Dodaj do Blipa
  • Dodaj do Śledzika
  • Dodaj do Facebook
  • Dodaj do Google Buzz
  • Dodaj do zakładek Googe

5.Czasami..

"Czasami zamykałam oczy i wydawało mi się, że mogłabym tak dniami, latami przyrastać do tego miejsca i wchłaniać w siebie wszystko wokół nie budząc uśpionych emocji"

farffalina, 25.06.2010 16:06

Komentarze:

człowiek przyrasta do pewnych miejsc, jednym z nich jest miejsce pracy, na początku jest wielki entuzjazm i chęć do pracy, dużo dobrych pomysłów dzięki którym można by wprowadzić jakieś zmiany na lepsze. jednak czas spędzony w tym miejscu pokazuje, że nie da się zmienić pewnych schematów, które zakorzenione są gdzieś głęboko w systemie tejże pracy. po pewnym czasie taki człowiek niechętnie powraca do tego miejsca z myślą i chęcią, żeby coś zmienić, może miejsce pracy, albo po prostu własne życie, jednak większość ludzi nie widzi kierunku w którym zmierza, albo widzi ale są za bardzo przyzwyczajeni do tego i brną dalej w dół coraz niżej w tej studni bez dna z klapkami na oczach...

27.06.2010 20:04pah8605

Ja żyłam w miejscu do którego przyrosłam, z którym zżyłam się, a jednocześnie coś we mnie było uśpione...przez człowieka z którym byłam.

25.06.2010 20:19basik130

Tak, ten cytat jest pokręcony. Jednak jak się go przeczyta parę razy można odnaleźć sens. Znajdował się on na początku pewnej książki. Nie będę nic nakreślać. Niech każdy interpretuje go jak chce :) ps. powodzenia! na pewno znajdziesz kiedyś takie miejsce

25.06.2010 00:01farffalina

czy to jest cytat? Może warto nakreślić kilka swoich słów ;-)To zdanie jest bardzo dziwne, bo jest w nim straszny zgrzyt i nielogika.Mieszkam obecnie w mieście, którego nie chcę wchłaniać w siebie, bo wiele rzeczy tutaj jest innych niż bym chciała, myślę o zmianie miejsca, dlatego właśnie jestem obok tego wszystkiego, moje emocje, uczucia, potrzeby, wszystko leży w głębokim uśpieniu i jest to jakby otępienie wywołane bezdusznością i smrodem miasta. Jeżeli znajdę się kiedyś w miejscu, które będzie we mnie wywoływać takie uczucie, że będę chciała do niego przyrastać latami i je w siebie wchłaniać, to będzie dla mnie jak obudzenie uśpionych emocji, odzyskanie zmysłów, odżycie. Czekam na takie miejsce, szukam go, żeby znowu coś poczuć,odetchnąć, odzyskać kontakt ze swoimi uczuciami. Dlatego to zdanie jest dla mnie kompletnie pokręcone, jedyne miejsce, istota, która pasuje do tego opisu, która mi się kojarzy, że mogłaby takie słowa wypowiedzieć to kwiatki na nagrobku cmentarnym... ;-)

24.06.2010 22:55pokachontas87